Wypalenie rodzicielskie: kogo dotyka i dlaczego
· 4 min czytania

Skąd się wzięło wypalenie rodzicielskie jako temat publiczny
Pojęcie wypalenia rodzicielskiego pojawiło się w literaturze psychologicznej już w latach osiemdziesiątych, ale dopiero prace belgijskich badaczek Isabelle Roskam i Moiry Mikolajczak nadały mu naukowe ramy i sprawiły, że temat wyszedł poza kręgi specjalistów. Analogia do wypalenia zawodowego nie jest przypadkowa: obie badaczki wprost zaadaptowały narzędzie do pomiaru wypalenia zawodowego, Maslach Burnout Inventory, na potrzeby rodzicielstwa.
Cztery wymiary wypalenia
Opracowany przez ten zespół kwestionariusz Parental Burnout Assessment opisuje wypalenie rodzicielskie w czterech wymiarach.
- Wyczerpanie emocjonalne związane z pełnieniem roli rodzica: chroniczne zmęczenie, brak cierpliwości, poczucie, że rodzicielstwo stało się ciężarem.
- Kontrast z dawnym sobą jako rodzicem: poczucie, że kiedyś było się bardziej zaangażowanym, cierpliwym i obecnym rodzicem, a teraz nie ma się już na to zasobów.
- Utrata przyjemności i satysfakcji z bycia rodzicem: zanik radości z drobnych, codziennych chwil spędzanych z dzieckiem.
- Dystans emocjonalny wobec dzieci: ograniczenie kontaktu do zaspokajania podstawowych potrzeb, chłód, czasem traktowanie dziecka jako obowiązku do odhaczenia.
Kogo dotyka najbardziej
Z badań Roskam i Mikolajczak wynika, że wypalenie rodzicielskie częściej dotyka matki niż ojców, co badaczki wiążą między innymi z presją społeczną i wyidealizowanym obrazem rodzicielstwa utrwalanym w mediach społecznościowych. Częściej wypalają się też osoby z kultur indywidualistycznych niż kolektywnych, rodziny nuklearne w porównaniu z wielopokoleniowymi, a wśród cech osobowości najsilniej koreluje z tym zjawiskiem nieprzystosowawczy perfekcjonizm, neurotyczność, introwersja oraz niższe kompetencje emocjonalne. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są problemy zdrowotne dziecka, zwłaszcza niepełnosprawność, a także słaba sytuacja finansowa czy poczucie utraty perspektyw zawodowych. Sami rodzice bywają zresztą ostatnimi osobami, które zauważają u siebie te objawy, bo społeczne oczekiwanie, że rodzicielstwo ma być źródłem wyłącznie spełnienia, utrudnia przyznanie się nawet przed samym sobą, że coś jest nie tak.
Polska na szczycie światowego rankingu
W latach 2018 i 2019 ten sam zespół, wraz z kilkudziesięcioma współpracownikami z całego świata, przeprowadził badanie objęte 42 krajami i ponad 17 tysiącami rodziców. Polska znalazła się na szczycie zestawienia ze średnim poziomem wypalenia najwyższym spośród wszystkich badanych krajów, przed Belgią i Kanadą, podczas gdy najniższe wyniki odnotowano w Tajlandii i na Kubie. Autorzy badania wskazują, że najsilniejszym predyktorem wypalenia rodzicielskiego okazał się nie dochód, nierówności ekonomiczne ani liczba godzin spędzanych z dzieckiem, lecz stopień indywidualizmu danej kultury. Im bardziej społeczeństwo stawia na niezależność i osobisty sukces, tym mniej wsparcia otrzymują w nim rodzice od otoczenia, a to właśnie brak wsparcia okazuje się kluczowy. To ważna wskazówka dla Polski: skoro wypalenie wiąże się silniej z kulturą niż z samą liczbą godzin spędzanych z dzieckiem, rozwiązania warto szukać nie tylko w indywidualnym radzeniu sobie rodziców, ale też w tym, jak całe otoczenie, sąsiedzi, rodzina, pracodawcy, traktuje potrzebę wsparcia w rodzicielstwie.
Do czego prowadzi wypalenie, gdy nikt go nie zauważa
Nieleczone wypalenie rodzicielskie wiąże się z objawami przypominającymi depresję, chronicznym stresem i napięciem, wzrostem konfliktowości i agresji, zarówno w relacji z partnerem, jak i wobec dziecka, chaotycznością, problemami ze snem, obniżoną samooceną i satysfakcją z życia, a w skrajnych przypadkach z myślami o porzuceniu rodziny. Do oceny własnego poziomu wypalenia można wykorzystać kwestionariusz Parental Burnout Assessment, dostępny w wersji zwalidowanej dla wielu języków.
Pandemia i związane z nią zamknięcie szkół oraz praca zdalna dodatkowo obciążyły rodziców na całym świecie, ograniczając im dostęp do tych właśnie zasobów zewnętrznych, wsparcia dziadków, opieki instytucjonalnej czy prostego odpoczynku od dziecka, które w normalnych warunkach pozwalają odbudować siły. Zespół Roskam i Mikolajczak kontynuował swoje badania również w tym okresie, potwierdzając, że nagły ubytek dostępnych zasobów przekłada się wprost na wzrost poziomu wypalenia, niezależnie od kraju.
Jak odbudowuje się zasoby
Wypalenie rodzicielskie jest przede wszystkim efektem przewagi obciążeń nad zasobami, psychicznymi, kompetencyjnymi, finansowymi, relacyjnymi, którymi dysponuje dany rodzic. Odbudowa tych zasobów to przede wszystkim praca systemowa: większe zaangażowanie partnera i rodziny, wsparcie psychologiczne, budowanie kompetencji wychowawczych i ograniczanie toksycznych, perfekcjonistycznych wzorców rodzicielstwa. Żadna substancja tego nie zastąpi. W praktyce oznacza to często bardzo konkretne, drobne zmiany: regularny, choćby krótki czas wyłącznie dla siebie, jasny podział obowiązków domowych między partnerami, otwartą rozmowę z bliskimi o tym, jakiego wsparcia naprawdę potrzebujesz, zamiast czekania, aż ktoś się sam domyśli.
Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na kavę
Kava nie odbuduje zasobów rodzica i nie zastąpi wsparcia bliskich ani terapii, ale może mieć znaczenie w łagodzeniu części objawów towarzyszących wypaleniu. Kavalaktony w badaniach laboratoryjnych wzmacniają działanie receptorów GABA A, co wiąże się z uspokojeniem nadmiernie pobudzonego układu nerwowego, a to właśnie chroniczne rozdrażnienie i brak cierpliwości wymieniane są jako jeden z głównych objawów wyczerpania emocjonalnego rodziców. Więcej o mechanizmie działania kavy na sen, który u wypalonych rodziców bywa jednym z pierwszych deficytów, przeczytasz w artykule o kavie i badaniach nad snem, a o jej wpływie na poziom kortyzolu w tekście kortyzol a kava.
Kava bywa też wymieniana jako alternatywa dla alkoholu, po który część wypalonych rodziców sięga jako po doraźną odskocznię, o czym piszemy w artykule kava zamiast alkoholu. To jednak nie jest zamiana jednego uzależnienia na drugie: kava, tak jak alkohol, działa na ośrodkowy układ nerwowy i wchodzi w interakcje z lekami rozkładanymi w wątrobie, w tym z częścią leków przeciwdepresyjnych i uspokajających, dlatego łączenie jej z alkoholem lub z lekami na receptę wymaga wcześniejszej rozmowy z lekarzem, a nie założenia, że skoro to roślina, to na pewno nic złego się nie stanie.
Źródła
- Roskam I. i wsp., Parental Burnout Around the Globe: a 42 Country Study, Affective Science, PubMed
- Roskam I., Brianda M.E., Mikolajczak M., A Step Forward in the Conceptualization and Measurement of Parental Burnout: The Parental Burnout Assessment, Frontiers in Psychology
- Chen X. i wsp., Kavain Potentiates GABAA Receptors, PLOS ONE, PubMed Central
- Mathews J.M. i wsp., Inhibition of Human Cytochrome P450 Activities by Kava Extract and Kavalactones, PubMed
- Mikolajczak M. i wsp., Parental Burnout Across the Globe During the COVID 19 Pandemic, International Perspectives in Psychology