Kava i codzienna równowaga

· 4 min czytania

Biurko z laptopem i miską kavy

Termin, który wszyscy znają, a nikt nie potrafi zdefiniować

Work life balance to jedno z tych pojęć korporacyjnego słownika, które słyszałeś prawdopodobnie dziesiątki razy, a mimo to trudno ci było kiedykolwiek podać jego precyzyjną definicję. Bywa przedstawiane jako miara zawodowego sukcesu, czasem jako warunek konieczny osobistego szczęścia, a czasem po prostu jako slogan ze szkolenia z zarządzania czasem. Coraz częściej pojawia się jednak pytanie, czy sam podział na pracę i życie, jakby były to dwa przeciwstawne obozy, w ogóle ma sens.

Prosty model mówi: w pracy odkładasz na bok resztę życia, po pracy odkładasz na bok pracę. Rzeczywistość rzadko jest tak higieniczna. Pasje zawodowe potrafią dawać realną przyjemność, więc trudno je sztywno oddzielić od życia prywatnego. Stres z kolei nie zostaje za drzwiami biura, tylko przenika w obie strony, wpływając zarówno na koncentrację w pracy, jak i na jakość wieczornego odpoczynku.

Dlaczego ośmiogodzinny dzień pracy to spadek po innej epoce

Popularny podział doby na osiem godzin pracy, osiem godzin odpoczynku i osiem godzin snu ma rodowód sięgający dziewiętnastego wieku, czasów, w których normą była praca po kilkanaście godzin dziennie, a dzieci pracowały w fabrykach. Ta miara przetrwała do dziś jako punkt odniesienia, choć jej pierwotny kontekst dawno się zdezaktualizował. Pandemia i masowe przejście na pracę zdalną tylko uwydatniły ten problem: dla wielu osób granica między czasem pracy a czasem prywatnym rozmyła się niemal całkowicie, a razem z nią zniknęła też jasna granica pozwalająca na spokojny, regenerujący wieczór.

Co pokazują badania nad równowagą

Interesujących danych dostarcza analiza opublikowana w 2021 roku w Harvard Business Review przez badaczki Ioanę Lupu i Mayrę Ruiz-Castro, oparta na blisko dwustu pogłębionych wywiadach z niemal osiemdziesięcioma specjalistami średniego i wyższego szczebla z dwóch dużych londyńskich firm. Autorki wykazały, że około 30 procent mężczyzn i 50 procent kobiet biorących udział w badaniu świadomie unikało wielogodzinnej pracy w poszukiwaniu lepszej równowagi życiowej. Badani stosowali przy tym różne strategie, ale wspólnym mianownikiem była refleksyjność: regularne przyglądanie się temu, co powoduje stres, jak wpływa on na pracę i życie prywatne oraz co trzeba było poświęcić, by osiągnąć dany cel zawodowy.

Na podstawie tych rozmów badaczki wyodrębniły pięć powtarzających się etapów skutecznego dążenia do równowagi. Pierwszy to zatrzymanie się i zastanowienie, co dokładnie generuje stres. Drugi to przyjrzenie się własnym emocjom i temu, jak obecna sytuacja wpływa na samopoczucie i energię. Trzeci etap to przewartościowanie priorytetów w świetle tego, co wynikło z dwóch pierwszych kroków. Czwarty to rozważenie dostępnych alternatyw: co można odpuścić, na czym się skupić, co warto zmienić. Piąty i ostatni etap to faktyczne wdrażanie zmian, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym, oraz bieżące monitorowanie efektów.

Najważniejszy wniosek z tego badania brzmi prosto: work life balance działa skutecznie wtedy, gdy traktuje się go jako proces podlegający ciągłej rewizji, a nie jednorazowy, mierzalny cel, który można raz osiągnąć i odhaczyć na liście zadań. Priorytety zmieniają się razem z życiem, więc oczekiwanie stałej, niezmiennej równowagi jest z góry skazane na rozczarowanie.

To spostrzeżenie zmienia też sposób, w jaki warto oceniać własne postępy. Zamiast pytać, czy w końcu osiągnąłeś równowagę, sensowniejsze jest pytanie, czy w ostatnim czasie regularnie do niej wracasz i korygujesz kurs, gdy coś przestaje działać. Badaczki podkreślają, że osoby, które radziły sobie najlepiej, nie miały gotowej recepty, tylko nawyk cyklicznego przeglądu własnych wyborów, mniej więcej tak, jak firma regularnie przegląda swoją strategię, zamiast czekać na jeden moment przełomu.

Gdzie w tym wszystkim miejsce na chwilę odprężenia

Skoro równowaga jest procesem, to warto zapytać, jakie codzienne narzędzia w ogóle w nim pomagają. Jednym z powtarzających się wątków w rozmowach o redukcji stresu jest potrzeba czegoś, co pozwala oczyścić umysł po dniu pracy, nie zaburzając przy tym jasności myślenia następnego ranka. To miejsce, w którym często pojawia się kava (Piper methysticum), tradycyjnie stosowana w kulturach wysp Pacyfiku właśnie w kontekście odprężenia i wspólnotowego wyciszenia po dniu wypełnionym obowiązkami. Mechanizm, przez który kavalaktony wpływają na układ nerwowy, wiąże się między innymi z ich oddziaływaniem na receptory GABA typu A, co opisano w badaniu opublikowanym w czasopiśmie PLOS ONE w 2016 roku. Warto jednak pamiętać, że kava nie jest lekiem na przewlekły stres ani substytutem realnej zmiany priorytetów, o której piszą Lupu i Ruiz-Castro, a jedynie jednym z możliwych elementów wieczornego rytuału wyciszenia.

Jeśli zależy ci na tym, by kava rzeczywiście wspierała regenerację, a nie tylko chwilowe odprężenie, warto łączyć ją z podstawowymi zasadami higieny snu i unikać jednoczesnego spożywania alkoholu, ponieważ obie substancje obciążają wątrobę w podobny sposób, a ich łączenie zwiększa ryzyko działań niepożądanych, zwłaszcza przy regularnym stosowaniu. Więcej o tym aspekcie znajdziesz w tekście o kavie a wątrobie.

Równowaga jako codzienna praktyka, nie jednorazowy cel

To, co zmieniło się najbardziej w naszym myśleniu o work life balance, to przesunięcie akcentu z celu na proces. Nie musisz precyzyjnie definiować, czym jest dobra praca i dobre życie po pracy w oderwaniu od siebie. Wystarczy regularnie wracać do pytania, czym w danym momencie jest dla ciebie wewnętrzna równowaga, i dopuszczać myśl, że odpowiedź może się zmieniać razem z tobą, tak jak zmieniają się twoje obowiązki, energia i to, na czym najbardziej ci zależy w danym sezonie życia. Jeśli szukasz więcej informacji o mechanizmach stojących za odprężającym działaniem kavy, sprawdź także artykuł o kavie a kortyzolu oraz o kavie i GABA.

Źródła

  1. Lupu, Ruiz-Castro, Work-Life Balance Is a Cycle, Not an Achievement, Harvard Business Review, 2021
  2. Chua i in., Kavain, the Major Constituent of the Anxiolytic Kava Extract, Potentiates GABAA Receptors, PLOS ONE, 2016
  3. Role of ethanol in kava hepatotoxicity, Phytotherapy Research, 2010