Bula! Jak pije się kavę na Fidżi
· 4 min czytania

Na wyspach Fidżi trudno przejść kilkadziesiąt metrów bez usłyszenia okrzyku bula. To słowo pojawia się jako powitanie na ulicy, w sklepie, w autobusie, ale swoje pełne znaczenie zyskuje dopiero przy misie kavy, gdzie towarzyszy niemal każdej wypitej porcji.
Dla kogoś z zewnątrz może to wyglądać jak zwykła grzecznościowa formułka, ale w kontekście kultury fidżyjskiej bula jest czymś więcej: potwierdzeniem więzi między ludźmi, którzy w danej chwili dzielą przestrzeń, czas i, bardzo często, właśnie kavę. Zrozumienie tego słowa to dobry punkt wyjścia do zrozumienia całego rytuału, który się wokół niego zbudował.
Co dokładnie znaczy bula
Dosłownie bula (wymawiane mniej więcej jako boo-lah) oznacza po prostu życie. Jako powitanie niesie ze sobą życzenie zdrowia: pełna, formalna wersja „ni sa bula vinaka” oznacza mniej więcej życzę ci szczęścia i dobrego zdrowia. Bula bywa też używane w sytuacjach, w których po polsku powiedzielibyśmy na zdrowie, na przykład gdy ktoś kichnie. To słowo o wielu warstwach znaczeniowych, ale wszystkie prowadzą do jednego rdzenia: afirmacji życia i dobrej energii wobec drugiego człowieka.
Rytuał: jak faktycznie wygląda picie kavy na Fidżi
Tradycyjna ceremonia kavy na Fidżi, nazywana sevusevu, ma ustalony, powtarzalny przebieg. Korzeń kavy jest najpierw formalnie ofiarowywany gospodarzowi lub wodzowi jako gest szacunku, po czym napar przygotowuje się na oczach zebranych, zwykle w dużej drewnianej misie zwanej tanoa. Osoba przygotowująca napój, tu yaqona, nalewa porcję do naczynia zrobionego z połówki łupiny orzecha kokosowego, zwanego bilo, i podaje ją kolejnym uczestnikom.
Etykieta jest tu równie ważna jak sam napój. Osoba otrzymująca porcję klaszcze raz, mówi bula, wypija zawartość jednym haustem, a następnie klaszcze jeszcze trzykrotnie. Gdy naczynie jest puste, osoba nalewająca mówi maca, co znaczy skończone, a pozostali uczestnicy klaszczą razem. Kolejność podawania porcji zwykle odzwierciedla hierarchię społeczną: jako pierwszy kavę otrzymuje wódz albo osoba o najwyższej randze, a dopiero potem napój krąży dalej wśród zebranych.
Sama ceremonia sevusevu poprzedzona jest zwykle formalną wymianą zdań między gospodarzem a przybyszami, w której goście wyrażają szacunek i wdzięczność za przyjęcie, a korzeń kavy jest fizycznym symbolem tych intencji, zanim jeszcze zostanie przygotowany do picia. To nadaje całemu spotkaniu ramy, w których nawet nieznajomi mogą poczuć się częścią wspólnoty, a nie tylko obserwatorami cudzego zwyczaju.
Kava jako narzędzie łagodzenia sporów
Wspólne picie kavy od dawna pełni na Pacyfiku funkcję wykraczającą poza zwykłe spotkanie towarzyskie. W klasycznej pracy naukowej Vincenta Lebota, Marka Merlina i Lamonta Lindstroma, wydanej nakładem Yale University Press pod tytułem Kava: The Pacific Drug, opisano, jak tradycyjnie napój ten wykorzystywano do łagodzenia sporów i ułatwiania negocjacji między stronami, które inaczej mogłyby mieć trudność z rozmową na trudne tematy.
Ten zwyczaj przetrwał do dziś także na poziomie dyplomacji państwowej. W lipcu 2023 roku podczas wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Vanuatu, pierwszej wizyty urzędującego francuskiego prezydenta w niepodległym państwie Pacyfiku, premier Vanuatu Ishmael Kalsakau i Macron wspólnie wypili kavę podczas rozmów dotyczących uregulowania sporu granicznego wokół wysp na południu kraju. Zgodnie z lokalnym zwyczajem (kastom) taki gest ma symbolizować dobrą wolę i chęć dojścia do porozumienia. To dobry przykład tego, jak lokalny obyczaj bywa świadomie włączany do oficjalnego protokołu dyplomatycznego, zamiast być traktowany wyłącznie jako folklorystyczny dodatek do rozmów.
Więcej niż napój: rozmowa, zaufanie, otwartość
Mieszkańcy Fidżi i innych wysp Pacyfiku od pokoleń opisują wspólne picie kavy jako okazję do rozmów, na które w innych okolicznościach trudno byłoby się zdecydować: o trudnościach osobistych, konfliktach, sprawach, o których zwyczajowo się milczy. Im dłużej trwa spotkanie przy misie, tym łatwiej, jak się to opisuje, buduje się zaufanie i luzują się języki. Kava bywa też używana jako gest przeprosin: wspólne wypicie porcji po nieporozumieniu ma symbolicznie zamykać spór i przywracać relację. To coś w rodzaju rytualnego resetu, w którym samo uczestnictwo w piciu, a nie słowa, staje się deklaracją dobrej woli. W wielu relacjach z takich spotkań podkreśla się, że im dłużej trwa wieczór przy misie, tym łatwiej ludziom mówić o rzeczach, o których na co dzień milczą, zwłaszcza mężczyznom, od których w wielu społecznościach oczekuje się powściągliwości emocjonalnej.
Nie każda kava jest taka sama
Charakter spotkania przy kavie bywa też związany z konkretną odmianą, czyli chemotypem, użytego korzenia. Odmiany o wyższej zawartości kavainy, do których należy popularna na Fidżi Melo Melo, są często opisywane jako sprzyjające rozmowie, otwartości i przełamywaniu barier, w przeciwieństwie do odmian o bardziej wyciszającym, sedatywnym profilu, które lepiej sprawdzają się wieczorem, w mniejszym gronie, niż podczas ożywionego spotkania towarzyskiego. Więcej o klasyfikacji odmian i ich charakterystycznych profilach przeczytasz na stronie odmiany kavy oraz w artykule jak działa kava.
Bula jako filozofia, nie tylko powitanie
Bula to też coś w rodzaju zaproszenia, by nie brać codzienności zbyt poważnie. W kulturze, w której na wiele rzeczy nie ma się wpływu, takie podejście bywa opisywane jako sposób na godzenie się z niepewnością i cieszenie się tym, co przynosi dzień. Niezależnie od tego, czy pijesz kavę w formie tradycyjnego rytuału, czy po prostu parzysz ją w domowym zaciszu, warto pamiętać o kontekście, z którego się wywodzi, o wspólnocie, szacunku i chwili zatrzymania się razem z drugim człowiekiem, na czym opiera się cały ten zwyczaj. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o historii kavy na wyspach Pacyfiku, zajrzyj do artykułu historia kavy, a o tym, jak przygotować ją zgodnie z tradycją, do tekstu jak przygotować kavę.