Languishing: jeszcze nie depresja, ale już nie rozkwit

· 5 min czytania

Kobieta z kubkiem patrząca przez okno

Nie masz depresji, ale też nie czujesz, że żyjesz pełnią życia. Dni mijają, obowiązki są odhaczane, tylko motywacja i radość gdzieś zniknęły. Psychologia ma na ten stan osobne słowo: languishing, po polsku tłumaczone najczęściej jako marnienie albo wegetowanie. Termin ma ponad dwadzieścia lat i solidne badania za sobą, choć popularny stał się dopiero w czasie pandemii.

Skąd wziął się termin languishing

Pojęcie wprowadził amerykański socjolog Corey Keyes w artykule z 2002 roku opublikowanym w Journal of Health and Social Behavior. Keyes zaproponował, by zdrowie psychiczne opisywać jako kontinuum: od rozkwitu (flourishing) po marnienie (languishing). Kluczowa idea była taka, że brak choroby psychicznej nie oznacza jeszcze dobrego zdrowia psychicznego. Można nie spełniać kryteriów żadnego zaburzenia, a mimo to funkcjonować słabo, bez poczucia sensu i bez pozytywnych emocji. Zdrowie psychiczne Keyes zdefiniował operacyjnie jako pozytywne odczucia i pozytywne funkcjonowanie.

Analizę oparł na danych z amerykańskiego badania MIDUS z 1995 roku, obejmujących 3032 dorosłych w wieku od 25 do 74 lat. Wyniki: 17,2 procent badanych zaklasyfikowano jako rozkwitających, 56,6 procent jako umiarkowanie zdrowych psychicznie, a 12,1 procent jako marniejących. Osobno 14,1 procent spełniało kryteria epizodu dużej depresji według ówczesnej klasyfikacji DSM-III-R.

Najważniejszy wniosek dotyczył ryzyka. Epizod dużej depresji był około dwa razy bardziej prawdopodobny u osób marniejących niż u umiarkowanie zdrowych i blisko sześć razy bardziej prawdopodobny niż u osób rozkwitających. Marnienie wiązało się też z gorszym funkcjonowaniem emocjonalnym i z utratą dni pracy.

Languishing a flourishing: dwa końce tej samej skali

Rozkwit to w tym modelu wysoki poziom dobrostanu, marnienie to poziom niski, przy czym marnieniu nie musi towarzyszyć żadna diagnoza. Czy ten stan jest trwały? W 2010 roku Keyes wraz ze współpracownikami opublikował w American Journal of Public Health analizę 1723 osób badanych dwukrotnie, w 1995 i 2005 roku. Około połowa osób marniejących w 1995 roku dziesięć lat później była w lepszym stanie, a około połowa rozkwitających pogorszyła swój wynik. Wśród 17,5 procent respondentów, którzy w 2005 roku spełniali kryteria jakiegoś zaburzenia psychicznego, 52 procent stanowiły nowe przypadki.

Jednocześnie zmiana poziomu pozytywnego zdrowia psychicznego silnie przewidywała ryzyko zaburzeń: poprawa wiązała się z mniejszym, a pogorszenie z większym ryzykiem depresji, zaburzenia lękowego uogólnionego i zaburzenia panicznego. Autorzy uznali to za argument za promocją i ochroną zdrowia psychicznego, a nie tylko za leczeniem chorób, gdy już się pojawią.

Dlaczego wszyscy mówili o tym w 2021 roku

19 kwietnia 2021 roku psycholog organizacji Adam Grant opublikował w New York Times tekst „There's a Name for the Blah You're Feeling: It's Called Languishing”. Nazwał w nim languishing zaniedbanym średnim dzieckiem zdrowia psychicznego: stanem, który osłabia motywację i koncentrację, a mimo to rzadko bywa zauważany, bo nie jest chorobą, i który może być dominującą emocją tamtego roku. Tekst wprowadził termin do codziennego języka.

Wśród badań przywoływanych w związku z tym artykułem jest praca włoskiego zespołu Marty Bassi z Journal of Affective Disorders (2021). Między 15 kwietnia a 3 maja 2020 roku, pod koniec pierwszego lockdownu, 653 pracowników ochrony zdrowia z Lombardii wypełniło kwestionariusze PCL-5 (objawy stresu pourazowego) i MHC-SF (kontinuum zdrowia psychicznego). Wstępne kryteria zespołu stresu pourazowego, czyli wynik PCL-5 co najmniej 33 punkty, spełniało 39,8 procent badanych. Pod względem pozytywnego zdrowia psychicznego 33,4 procent rozkwitało, 57,7 procent było w stanie umiarkowanym, a 8,9 procent marniało.

Związek między tymi dwiema skalami był wyraźny. Osoby marniejące miały trzykrotnie wyższe szanse na wstępną diagnozę PTSD niż osoby umiarkowanie zdrowe (iloraz szans 3,00; 95-procentowy przedział ufności od 1,56 do 5,77). Osoby rozkwitające miały te szanse znacząco niższe (iloraz szans 0,26). Autorzy wskazywali, że wspieranie pozytywnego zdrowia psychicznego może być elementem profilaktyki, obok szkoleń i pomocy psychologicznej dla najbardziej narażonych grup.

Jak rozpoznać marnienie

Languishing nie ma listy kryteriów diagnostycznych, bo nie jest zaburzeniem. Badacze mierzą go kwestionariuszami dobrostanu, takimi jak MHC-SF. W codziennym doświadczeniu opisuje się go najczęściej przez:

Te opisy warto traktować jako sygnał do przyjrzenia się sobie, a nie jako narzędzie diagnostyczne.

Languishing a depresja

Różnica jest zasadnicza. Depresja to rozpoznanie kliniczne z określonymi kryteriami: obniżony nastrój lub utrata zainteresowań utrzymujące się dłuższy czas, wraz z innymi objawami, powodujące istotne cierpienie lub pogorszenie funkcjonowania. Languishing to niski poziom pozytywnego zdrowia psychicznego, który sam w sobie nie jest chorobą. W modelu Keyesa oba wymiary są od siebie częściowo niezależne: można marnieć bez depresji, a także spełniać kryteria depresji przy różnym poziomie dobrostanu.

Ważne jest jednak to, co pokazują dane z 2002 i 2010 roku: marnienie zwiększa ryzyko, że depresja lub zaburzenie lękowe pojawi się później. Dlatego jeśli stan pustki i braku motywacji utrzymuje się tygodniami, a zwłaszcza jeśli dołączają do niego problemy ze snem, zmiany apetytu, poczucie beznadziei lub myśli o śmierci, właściwym krokiem jest rozmowa z lekarzem lub psychoterapeutą. Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej.

Co z kavą

Na blogach o kavie languishing bywa łączony z jej działaniem. Warto tu zachować ostrożność. Kava (Piper methysticum) była badana klinicznie jako środek na objawy lęku, nie na marnienie czy obniżony dobrostan. Przegląd Cochrane z 2003 roku objął 11 randomizowanych badań z placebo (645 uczestników); metaanaliza sześciu z nich wykazała przewagę ekstraktu z kavy nad placebo w skali lęku Hamiltona (średnia ważona różnica 5,0 punktu). Badanie z 2013 roku z udziałem 75 osób z uogólnionym zaburzeniem lękowym wykazało umiarkowany efekt po sześciu tygodniach. Większe badanie z 2020 roku, 171 uczestników przez 16 tygodni, nie wykazało różnicy między kavą a placebo, a w grupie kavy częściej zgłaszano gorszą pamięć i drżenie. Nie ma badań, które sprawdzałyby, czy kava wpływa na languishing. Jej składniki aktywne, kavalaktony, i opisywane efekty omawiamy osobno. NCCIH zaleca, by nie łączyć kavy z alkoholem ani lekami uspokajającymi i wskazuje na szczególne ryzyko w ciąży i podczas karmienia piersią; o kwestii wątroby piszemy w tekście kava a wątroba.

Źródła

  1. Keyes CL (2002). The mental health continuum: from languishing to flourishing in life. Journal of Health and Social Behavior 43(2)
  2. Keyes CL i wsp. (2010). Change in level of positive mental health as a predictor of future risk of mental illness. American Journal of Public Health
  3. Bassi M i wsp. (2021). The relationship between post-traumatic stress and positive mental health symptoms among health workers during COVID-19 pandemic in Lombardy, Italy. Journal of Affective Disorders
  4. NLM, Behind the headlines: There's a Name for the Blah You're Feeling: It's Called Languishing (The New York Times, 19.04.2021)
  5. Pittler MH, Ernst E (2003). Kava extract for treating anxiety. Cochrane Database of Systematic Reviews
  6. Sarris J i wsp. (2013). Kava in the treatment of generalized anxiety disorder: a double-blind, randomized, placebo-controlled study. Journal of Clinical Psychopharmacology
  7. Sarris J i wsp. (2020). Kava for generalised anxiety disorder: a 16-week double-blind, randomised, placebo-controlled study. Australian and New Zealand Journal of Psychiatry
  8. NCCIH (NIH). Kava: Usefulness and Safety