Czy kava jest afrodyzjakiem? Folklor kontra badania

· 5 min czytania

Świeca i kwiaty na stole

Hasło „kava to naturalny afrodyzjak” pojawia się w sklepach i na blogach regularnie. Warto je sprawdzić, bo odpowiedź jest ciekawsza niż tak lub nie. Tradycja Pacyfiku robiła wiele, by trzymać kavę z dala od seksualności. Nauka ma na ten temat jedno badanie, w którym pytanie o seks było dodatkiem do pytania o lęk. Poniżej obie strony, bez dopisywania.

Co to w ogóle znaczy afrodyzjak

Słowo pochodzi od starogreckiego aphrodisiakós, „dotyczący Afrodyty”, i oznacza substancję, zwykle pokarm lub lek, która ma budzić lub nasilać pożądanie. To definicja szeroka: mieści się w niej zarówno działanie hormonalne, jak i zwykłe rozluźnienie, które ułatwia bliskość. Ta dwuznaczność to sedno sprawy z kavą. Jeśli coś obniża lęk, może pośrednio zmienić życie seksualne, ale nie znaczy to, że „działa na libido” w sensie farmakologicznym.

Co mówi tradycja Pacyfiku

Zaskoczenie pierwsze: tradycyjne społeczności raczej rozdzielały kavę i seksualność, niż je łączyły. Antropolog James West Turner, podsumowując literaturę w czasopiśmie Ethnology, przypomina, że picie kavy było niemal wszędzie zastrzeżone dla mężczyzn, a jednym z tradycyjnych uzasadnień była płodność: na Erromango w południowym Vanuatu wierzono, że kava czyni kobiety bezpłodnymi, a nałogowe picie prowadzi u mężczyzn do impotencji. Turner dodaje, że nie ma dowodów naukowych na negatywny wpływ kavy na płodność, ale kierunek folkloru jest odwrotny do sklepowego hasła. Sam autor pozwala sobie na jedną ostrożną spekulację w drugą stronę: umiarkowane ilości mogą obniżać lęk, co „mogłoby sprzyjać poczęciu”. To jednak uwaga na marginesie, nie wynik badania.

Zaskoczenie drugie: w mitach ciało i erotyka są jednak obecne, tylko inaczej. Wspólnym motywem opowieści o pochodzeniu kavy, opisanym przez Lamonta Lindstroma, jest pierwsza roślina wyrastająca z pochowanego ciała; takie mity zebrano na Pentecost, w Tonga, na Samoa i Pohnpei. Na Tannie, jak relacjonował Ron Brunton, zakaz picia przez kobiety tłumaczono wstydem, bo kava „wzięła się z kobiecego łona”. Roślina „z kobiety” była święta i niebezpieczna zarazem, więc trzymano ją z dala od seksu, nie w jego służbie. Więcej o tym w tekście o kavie i kobietach.

Jest wreszcie wątek towarzyski. W Tonga niezamężne młode kobiety, touʻa, usługują w klubach kavy, a w przeszłości była to rola zarezerwowana dla kobiet, o które starał się nieżonaty mężczyzna. Kava była więc tłem zalotów, ale jako rytuał i rozmowa, nie jako eliksir.

Jedyne badanie, które o to zapytało

W 2013 roku zespół Jerome'a Sarrisa z University of Melbourne opublikował wyniki podwójnie ślepego, randomizowanego badania z placebo: 75 osób z zespołem lęku uogólnionego, 6 tygodni, wodny ekstrakt kavy w dawce 120 lub 240 mg kawalaktonów dziennie. Głównym wynikiem był lęk w skali Hamiltona, który spadł istotnie bardziej niż po placebo (d Cohena 0,62), a 26 procent osób z grupy kavy osiągnęło remisję wobec 6 procent w grupie placebo.

Osobna publikacja z tego samego badania, w Phytotherapy Research, analizowała działania niepożądane, funkcję wątroby, uzależnienie i funkcje seksualne. Wynik, który dał początek hasłu o afrodyzjaku, brzmi dokładnie tak: kava istotnie zwiększyła popęd seksualny u kobiet w porównaniu z placebo (p = 0,040) w jednej z podskal kwestionariusza ASEX, bez negatywnego wpływu u mężczyzn. Autorzy dodają, że w całej próbie poprawa funkcji seksualnych silnie korelowała ze zmniejszeniem lęku. Innymi słowy: im mniej lęku, tym lepiej z seksem, co jest zgodne z tym, co wiemy o lęku, a niekoniecznie świadczy o odrębnym działaniu na libido. Ta sama grupa w przeglądzie z 2011 roku wprost wskazywała, że wpływ kavy na sferę seksualną wymaga dopiero zbadania.

Dlaczego to za mało

Uczciwy wniosek brzmi: kava nie jest udokumentowanym afrodyzjakiem. Jest udokumentowanym środkiem przeciwlękowym, a lęk i pożądanie źle ze sobą współistnieją.

Skąd wzięło się hasło

Droga od wyniku do sloganu jest krótka i typowa. Jedna podskala, jedna płeć, jedna wartość p poniżej 0,05, a w streszczeniu zdanie o „istotnym wzroście popędu seksualnego u kobiet”. Takie zdanie łatwo wyjąć z kontekstu i wkleić do opisu produktu, pomijając to, że ci sami autorzy tłumaczą je spadkiem lęku. Do tego dochodzi warstwa kulturowa: mity o roślinie „z kobiecego łona” świetnie brzmią w tekście reklamowym, choć w miejscu pochodzenia służyły do tego, by kavę od seksu odgrodzić. Nie znaleźliśmy ani jednej próby powtórzenia obserwacji z 2013 roku, a od publikacji minęło ponad dziesięć lat. Gdyby efekt był silny i łatwy do wykazania, ktoś by go już zmierzył.

Odprężenie to nie to samo co pożądanie

Skąd więc tyle osobistych relacji o „kavie na randkę”? Najprostsze wyjaśnienie nie wymaga nowej farmakologii. Kawalaktony modulują układ GABA i obniżają napięcie, a rozmowa przy kavie zwykle jest luźniejsza niż bez niej. To, że ktoś w takim stanie łatwiej nawiązuje kontakt, jest wiarygodne, ale opisuje to samo zjawisko, które zmierzył Sarris: mniej lęku. Warto też pamiętać o drugiej stronie tej samej monety. Wyższe dawki działają sedatywnie, a przegląd z 2011 roku zaleca po nich rezygnację z prowadzenia pojazdów; wieczór, który miał być namiętny, może się skończyć drzemką. Jak dobrać porę i odmianę, opisujemy na stronie o odmianach kavy.

Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej. Osoby z problemami w sferze seksualnej powinny rozmawiać z lekarzem, nie z etykietą napoju.

Źródła

  1. Wiktionary, aphrodisiac
  2. J. W. Turner, Listening to the Ancestors: Kava and the Lapita Peoples, Ethnology 51(1), 2012
  3. Griffith Asia Insights, Uplifting women in the kava industry not a break in Pacific tradition, 2023
  4. Wikipedia, Kava culture
  5. Sarris J. i wsp., Kava in the treatment of generalized anxiety disorder: a double-blind, randomized, placebo-controlled study, J Clin Psychopharmacol 2013
  6. Sarris J. i wsp., Kava for the treatment of generalized anxiety disorder RCT: analysis of adverse reactions, liver function, addiction, and sexual effects, Phytother Res 2013
  7. Sarris J. i wsp., Kava: a comprehensive review of efficacy, safety, and psychopharmacology, Aust N Z J Psychiatry 2011